.... to pociągniemy temat nowości Intela :)
Wiadomo już, że "wysłużone" procesory Core 2 zarówno dwu- jak i czterordzeniowe, doczekały się godnych następców w postaci procesorów Core i5-7xx. Nie będę się rozpisywał o technikaliach - bo z tymi można się zapoznać na stronie producenta. Dla mniej dociekliwych, zaznaczę jednak wyraźnie, że jak to bywa u Intela - nowy procesor = nowa podstawka (LGA1156) = nowa płyta główna (chipsety: P55, P57, H55, H57, Q57).
Można byłoby założyć, że i5 będzie odpowiednikiem uboższego krewnego znanych już procesorów Core i7-9xx, ale tu czeka niespodzianka w postaci nowej serii Core i7-8xx, która .... również będzie działała na podstawce LGA1156. Gdzie jest więc haczyk? Otóż Core i5 są procesorami czterordzeniowymi (tym razem bez HT), ze zintegrowanym kontrolerem pamięci DDR3 (tym razem tylko w trybie DC), a magistralę QPI zastąpiono niemalże o połowę wolniejszą: DMI. Zmiany te oczywiście miały wpływ na koszt wytwarzania, co przekłada się na cenę (z krótkiego zwiadu po Googlach - na poziomie 700 zł za model Core i5-750). Jądro architektury Lynnfielda niesie ze sobą jeszcze jedną zmianę: integracja kontrolera szyny PCIe. Zmiana ta zapowiada oprócz sprawniejszej komunikacji CPU z kartą graficzną (ważne szczególnie dla komputerowych graczy), że Intel spełni swoje "groźby" i już niedługo uraczy nas zintegrowanym układem CPU-GPU.
Ciężko być wróżbitą - ale patrząc na możliwości Core i5 oraz Core i7-8xx zaczynam się zastanawiać nad sensownością utrzymywania na rynku droższych Core i7-9xx ... Co prawda posiadają niezwykle wydajną szynę QPI - ale seria 8xx posiada taką samą szynę.... Różnice pomiędzy trybami Triple Channel a Dual Channel nie są również jakoś specjalnie widowiskowe (stosunek wydajność / cena). Jedyne co przychodzi mi do głowy - to ograniczenia zintegrowanego kontrolera PCIe (przy obsłudze dwóch kanałów - szybkość spadnie do x8) - ale .... zarówno tryby SLI jak i CrossFire nie przyjęły się jakoś specjalnie, a zapowiadające się nad wymiar "apetycznie" nowe produkty AMD (Radeon 85xx) - mogą całkowicie zamknąć temat tej technologii (przynajmniej w zastosowaniach domowych).
Na niektórych stronach spotkałem się z opiniami, że nowe procesory nagrzewają się nadmiernie. Cóż - ustosunkuję się do tego jak tylko któryś z nowych CPU wpadnie mi w ręce - jednakże podejrzewam (na podstawie danych producenta), że skoro moc tracona przy maksymalnym obciążeniu zeszła tylko minimalnie poniżej 120 W (w/g producenta w okolice 90 W) a temperatura zbliża się do 70 stopni - to winowajcą takiego nagrzewania może być .... nadzwyczaj sprawnie działająca funkcja TurboBoost (taki automatyczny o/c).
Skoro już dotknąłem tematu podkręcania - to choć nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań, to na przykładzie mojego Core i7-920, mogę spokojnie założyć że nowe procesory mogą okazać się wdzięcznym polem do popisu nawet dla niedoświadczonych eksperymentatorów (choć nadal należy pamiętać, o zintegrowanym kontrolerze pamięci, który nie zniesie zbyt wysoko podniesionego napięcia).
Na koniec zaś, przypomnę że wszystkie procesory o których była mowa, wykonane są w technologii 45nm, tymczasem jak producent pokazał światu - technologia 32nm jest już gotowa do wdrożenia, a w raz z nią kolejne cuda, poczynając od nowych sześciordzeniowych CPU (Gulftown), kończąc na nowych kartach graficznych (Larrabee) ... ale to pieśń (niezbyt odległej) przyszłości, i dobry temat do kolejnego newsa.
PS. Do malkontentów, którym nie podoba się że nie było "testów, benchmarków, gigaherców, i setek dodatkowych dwu- i trzyliterowych skrótów" - w zamyśle autora powyższego tekstu było przedstawienie trendu i najciekawszych jego zdaniem zmian.