W zeszłym roku duńska wyspa Samso zakończyła dziesięcioletni eksperyment polegający na uczynieniu jej enerygetycznie samowystarczalną. Mieszkańcy wyspy, przy dużej pomocy z Danii kontynentalnej, wznosili turbiny wiatrowe, instalowali nie powodujące zanieczyszczenia piece spalające słomę w celu ogrzania swoich domów oraz stawiali wiele paneli solarnych, aby uzyskać z nich energię elektryczną. Według rachunków własnych wyspiarzy, osiągnięto cel.
Specjaliści energetyczni decydujący pomiar nazywają gęstością energetyczną lub ilością energii przypadającą na jednostkę powierzchni i powinna ona wynosić co najmniej 2 waty dla każdego metra kwadratowego. "Właśnie spełniliśmy ten warunek", powiedział Soren Hermansen, dyrektor lokalnej Akademii Energetycznej, dawny rolnik, konsultant w sprawach mieszkańców wyspy Samso.
Wygląda na to, że wyspa Samso, pomimo tego, że jest enegrgetycznie samowystarczalna, posiada również bardzo wysoki udział pozyskania energii ze źródeł odnawialnych.
Źródło:
slashdot.org